|
|
Niekierowany pocisk rakietowy powietrze-powietrze.
W.Gr. 21 był lotniczą wersją pocisku 21 cm Wgr. 42 Spr. lądowej wyrzutni artyleryjskiej 21 cm Nebelwerfer 42. Odpalany był z rurowych wyrzutni o długości 130 cm montowanych pod skrzydłami samolotu, które mogły być odrzucone po wystrzeleniu pocisku (ze względu na opór aerodynamiczny). Wyrzutnie były zwykle zogniskowane na odległość 1400 m (wg 1. przeciętny zasięg użycia wynosił 550-1000 m), celowanie odbywało się z użyciem przeziernikowego celownika strzeleckiego Revi 16 F. Odpalenie pocisku następowało elektrycznie za pomocą detonatora ERZ 38. W odległości 1000 m pocisk trafiał w cel o wymiarach 7x40 m, w odległości 2000 m - 24x84 m (wg innej wersji - w odległości 1800 m 50% pocisków mieściło się w kole o średnicy 30 m, pozostałe - 60 m).
W.Gr. 21 był powszechnie używany w przechwytujących samolotach myśliwskich działających przeciwko wyprawom bombowym, a w końcowym okresie wojny doraźnie także przeciwko celom naziemnym. Wyrzutnie montowano jako pojedyncze na samolotach Bf 109 (modyfikacja R2), Fw 190A (modyfikacja R6) i podwójne typu M5 na Bf 110G (próby w Tarnewitz przeprowadzono z Bf 110F-2) i Me 410. Kilka Me 262A-1a z JG 7 uzbrojono w dwie wyrzutnie montowane na zamkach podkadłubowych, jednak w tym przypadku uznano, że W.Gr. 21 mają za małą celność. Prób dokonywano też z Hs 129B, na Fw 190A-8 doświadczalnie zamontowano pojedynczą wyrzutnię skierowaną w tył, przeznaczoną do ostrzeliwania formacji bombowej podczas oddalania się myśliwca po dokonanym konwencjonalnym ataku, podobną wsteczną wyrzutnię zaproponowano w czerwcu 1944 roku w projekcie małego myśliwca rakietowego Messerschmitt P.1103.
W lutym 1944 eksperymentalnie zamontowano w komorze bombowej Me 410A-1 W.Nr. 1050 rewolwerową wyrzutnię sześciopociskową. Próby naziemne wykazały, że wskutek odpalenia serii pocisków samolot ulega uszkodzeniu (wg 11. po dopracowaniu wyrzutni zainstalowano ją na kilku Me 410B). W późniejszym okresie podwieszane rewolwerowe wyrzutnie czteroprowadnicowe o całkowitej masie 600 kg przewidywane były jako uzbrojenie Ar 234C.
W roku 1944 podjęto prace nad wersją W.Gr. 21 BS z głowicą odłamkowo-zapalającą typu Brandsplitter, która jednak wymagała przeprojektowania ze względu na dodatkowe siły wywoływane przez rotację pocisku w locie (15 000 obr/min). W. Gr. 21 stał się podstawą do opracowania projektów innych pocisków m. in. Jagdrakete 42 i Flügel, planowano także jego wersję przeciwlotniczą.
Pierwszy znaczący sukces z użyciem W.Gr. 21 odniesiono 17 sierpnia 1943 gdy z pośród 377 B-17 atakujących Ratyzbonę i Schweinfurt zestrzelono 60 a 100 uszkodzono, podobnie 14 października zestrzelono 60 i uszkodzono 138 bombowców z liczącej 291 samolotów formacji. W obu przypadkach istotną rolę odegrały samoloty Fw 190A-5/R6 z JG 1 i JG 26 rozbijające pociskami rakietowymi szyk bombowców, które były wówczas atakowane przez konwencjonalnie uzbrojone myśliwce.
W.Gr. 21 miał kształt podobny do zwykłego ostrołukowego pocisku artyleryjskiego, w przedniej części mieścił ładunek wybuchowy z zapalnikiem czasowym, za nim znajdował się silnik rakietowy z umieszczonymi na obwodzie dna pod kątem 16 stopni 22 dyszami nadającymi pociskowi ruch obrotowy.
|
|