O Stronie | Bibliografia | Forum | Księga Gości | Nowości | Mapa | Kontakt | Ulubione | Subskrypcja

Ruhrstahl Ru 344 (X-4)


Kierowany pocisk rakietowy bliskiego zasięgu powietrze-powietrze i powietrze-ziemia.
Opracowanie pocisku 8-344 rozpoczęło się pod kierownictwem dr Maxa Kramera w DVL na początku roku 1942, właściwe projektowanie od czerwca 1943. Prace nad silnikiem prowadzone były od stycznia 1943 w firmie BMW, pocisk produkowany był przez zakłady Ruhrstahl w Brackwede pod oznaczeniem X-4. Ru 344 był pociskiem krótkiego zasięgu, podobnie jak Hs 298, ale przeznaczony był głównie do samolotów o wysokiej prędkości, np. Me 262. Pomiędzy kwietniem i sierpniem 1944 wyprodukowano serię próbną 225 pocisków, pierwszy zrzut nastąpił 11 sierpnia w Gütersloch z samolotu Fw 190. Testy kontynuowano w Karlshagen do lutego 1945, używając samolotów Ju 88 (w literaturze wzmiankowany jest Ju 88G-1, jednak dostępne filmy z prób pokazują Ju 88 z eliptycznym statecznikiem pionowym) i Ju 388L, także w roli powietrze-ziemia (celem był m. in. wrak statku). Ze względu na problemy z silnikami BMW część pocisków posiadała zastępcze silniki rakietowe Schmidding na stały materiał pędny. W początku 1945 roku w próbach uczestniczył Me 262 W.Nr. 111994 z dwoma wyrzutniami Ru 344 pod skrzydłami, na których podwieszono najprawdopodobniej tylko makiety pocisków, docelowo planowano uzbroić Me 262 w cztery Ru 344 na zamkach ETC 70/C1 lub ZK 60. Od sierpnia do grudnia 1944 zakłady Ruhrstahl wyprodukowały dalszych 1000 korpusów pocisków, ale cała partia silników BMW została zniszczona podczas bombardowania zakładów w Stargardzie, co wraz ze zniszczeniem pocisków zmagazynowanych na lotnisku Küpper, przypieczętowało los X-4, którego ogółem do końca wojny skompletowano około 100 sztuk, pomimo planów rozpoczęcia produkcji seryjnej 19850 sztuk w styczniu 1945. Dodatkowo planowano wytworzyć 3000 pocisków w naziemnej wersji przeciwpancernej Gerät 78 o zasięgu 3500 m. W grudniu 1944 warsztaty produkcyjne i badawcze X-4 przeniesiono, wraz z X-7 i pociskami Henschla, do nieukończonej fabryki podziemnej B-3a Hydra w kompleksie B-3 Anhydrit kutym w górze Himmelberg k. Woffleben w Turyngii, jednak nie podjęto tam już ich produkcji seryjnej. Rozkaz SS-Gruppenführera Hansa Kammlera z 6 lutego 1945 określający zakres prac nad bronią rakietową zalicza X-4 do pocisków których projektowanie ma być kontynuowane.
W trakcie prób używano m. in. samolotów Fw 190V69 (W.Nr. 582079, GO+KJ?, próby w Gütersloch od sierpnia 1944), Fw 190V70 (W.Nr.580029) i Fw 190F-8 (W.Nr. 583431, 583438 i 584221), które przenosiły po jednej rakiecie pod każdym skrzydłem, na wyrzutnikach ETC 70A1 instalowanych w miejsce wyrzutników ETC 50 i różniących się od ETC 70 złączami dla układów elektronicznych pocisku. Ju 88 posiadały podczas prób pojedynczy pocisk podwieszany pod kadłubem.
Pocisk X-4 posiadał smukły cygarowaty kadłub o konstrukcji metalowej z zamontowaną w części dziobowej odlewaną stalową głowicą bojową o masie 25 kg, z zapalnikiem zbliżeniowym i uderzeniowym z samolikwidatorem, zawierającą plastyczny materiał wybuchowy Nipolit (na bazie pentrytu, dwuglikolu i nitrocelulozy). W obliczu trudności materiałowych w początku 1945 roku rozważano zastosowanie obudowy głowicy wykonanej z tworzywa sztucznego. Kadłub mieścił zbiorniki paliwa, układ kierowania z baterią o napięciu 24 V (wg innych danych 9 V) zasilającą układy elektryczne, oraz z rozkręcanym przed startem za pomocą silnika elektrycznego żyroskopem, i komorę spalania silnika rakietowego. Umieszczone na końcu kadłuba cztery stateczniki wyposażone były w interceptory. Cztery skośne skrzydła wykonane z drewna nie posiadały powierzchni sterowych, jedynie umieszczone na krawędzi spływu niewielkie, trwale wygięte, metalowe klapki nadające pociskowi w locie ruch obrotowy z prędkością 1-1,5 obr./s, co miało na celu uproszczenie układu kierowania (brak lotek) i wyeliminowanie wpływu niedokładności wykonania na celność pocisku. Na końcach dwóch przeciwległych skrzydeł zamontowane były wrzecionowate szpule z kablem układu kierowania, na dwóch pozostałych - smugacze ułatwiające obserwację pocisku przez celowniczego.
Napęd stanowił, opracowany specjalnie do tego pocisku, silnik rakietowy BMW 109-548 (P 3378) na ciekły materiał pędny - utleniacz S-Stoff Salbeik (96% kwasu azotowego i 4% chlorku żelaza) i paliwo R-Stoff Tonka 250 (50% Rohxylidyn F (metaksylidyna) i 50% trójetyloaminy), o ciągu maksymalnym 140 kg spadającym do 30 kg w ciągu 17 s pracy silnika (wg różnych publikacji także 20 lub 22 s). Materiały pędne umieszczone były w dwóch umieszczonych w zewnętrznej części kadłuba współosiowych zbiornikach w postaci spiralnie skręconych rur (podobnie jak sprężyna), wewnętrzna z nich miała średnicę 22 mm i mieściła 1,8 kg paliwa, zewnętrzna o średnicy 28 mm zawierała 6,7 kg utleniacza. Materiały pędne dostarczane były do komory spalania za pomocą 0,3 kg sprężonego powietrza znajdującego się w dwóch współosiowych ciśnieniowych butlach otoczonych spiralami zbiorników paliwa, wtłaczanego do zbiorników i poruszającego umieszczone w nich giętkie tłoki, aluminiowy w zbiorniku utleniacza i z chromowanej skóry w zbiorniku paliwa. Uruchomienie silnika następowało za pomocą dwóch pirotechnicznych zaworów otwierających dopływ powietrza do zbiorników paliwa, reakcja spalania zachodziła samorzutnie, ciśnienie w komorze spalania dochodziło do 27 at. Komora spalania była chłodzona za pomocą utleniacza przepływającego przed wtryśnięciem przez opasujący ją płaszcz. Alternatywną, planowaną do zastąpienia silnika BMW, jednostką napędową był silnik Schmidding 109-603 na stały materiał pędny (balistyt nitroglikolowy - dwuazotan dwuglikolu), o ciągu 150 kg przez 8 s.
Pocisk naprowadzany był na cel ręcznie komendowo metodą trzech punktów (po linii celowania), za pomocą opracowanego przez firmę Telefunken systemu Düsseldorf/Detmold z nadajnikiem FuG 510 Düsseldorf i odbiornikiem FuG 238 Detmold, sterowanie w pionie odbywało się przez zmianę polaryzacji przesyłanego prądu stałego, w poziomie - przez zmianę jego natężenia. Ponieważ pocisk obracał się w locie, sygnały sterujące były odpowiednio przełączane przez układ żyroskopowy i wpływały na poruszane elektromagnetycznie interceptory (przerywacze), wychylające się normalnie z częstotliwością 5 Hz na obie strony, zmieniając częstotliwość ich drgań na jedną ze stron i tym samym siły aerodynamiczne oddziaływujące na pocisk. Rozwiązanie to, chociaż powodujące znaczny opór aerodynamiczny, zostało wybrane ze względu na swą prostotę. Komendy przesyłane były przez dwa stalowe izolowane przewody o grubości 0,22 mm i długości 5500 m. Wstępne nakierowanie na cel odbywało się za pomocą zwykłego celownika strzeleckiego, do kierowania pociskiem służył obsługiwany przez pilota joystick. Głowica bojowa miała być detonowana przez zapalnik uderzeniowy oraz pasywny zbliżeniowy zapalnik akustyczny Kranich (Żuraw) lub Meise (Sikorka), wspomina się także Luchs (Ryś). Opracowany przez Ruhrstahla Kranich wykorzystywał drgającą membranę grubości 0,04 mm o odpowiednio dobranej do dźwięku silników częstotliwości rezonansowej 200 Hz, połączoną ze stalową struną zamykającą, poprzez kontakt z otaczającym ją pierścieniem, układ elektryczny zapalnika w odległości ok. 7 m od celu. Produkowany przez firmę Naumann und Borm Meise wyposażony był w mikrofon z dwustopniowym wzmacniaczem i zestrojony był na zadziałanie w odległości 15 m od celu, z opóźnieniem 0,02 s mającym na celu zwiększenie efektywności wybuchu. Zapalniki akustyczny i uderzeniowy uzbrajały się po 7 s lotu, samolikwidator detonował głowicę po 35 s od odpalenia. 
Docelowo zakładano, że w ostatniej fazie lotu pocisk miał być kierowany przez akustyczną głowicę samonaprowadzającą Dogge (Dog) lub Pudel. Głowica Pudel posiadała aluminiową membranę grubości 0,03 mm połączoną z mikrofonem węglowym i jednostopniowym wzmacniaczem, zamontowaną pod kątem 60 stopni w stosunku do podłużnej osi pocisku. Przed membraną znajdowały się drobne druciane siatki, których zadaniem było wytłumienie (o około 40-50 dB) dźwięków wywołanych przez opływ powietrza wokół pocisku, za wyjątkiem częstotliwości z zakresu 200-400 Hz, podobnie cały układ zapalnika miał, za pomocą specjalnego układu strunowego, wytłumione dla tych częstotliwości drgania rezonansowe. Gdy pocisk, obracając się w locie, podążał prosto w kierunku samolotu, dźwięk silników odbierany przez mikrofon był jednostajny, gdy cel znajdował się nieco z boku, powstawał sygnał o częstotliwości modulacyjnej 1,5 Hz (czyli prędkości obrotowej pocisku), który za pomocą zmodyfikowanego przekaźnika żyroskopowego wpływał na odpowiednie wychylenia przerywaczy. Zasięg Pudla oceniany był na 1000 m, czyli gdyby pocisk wystrzelony był z większej odległości od celu, naprowadzany byłby tylko w końcowej fazie lotu. Zbudowano zaledwie 8 prototypów głowicy Pudel, które nie były badane w locie. Ponieważ wybuch 20 kg materiału wybuchowego w odległości 15 m od czterosilnikowego bombowca nie byłby zbytnio skuteczny, planowano, że pocisk w wersji samonaprowadzającej będzie miał powiększoną głowicę bojową, ale będzie nie napędzany.

Dane techniczne: 
  • długość 2001 mm, 
  • średnica kadłuba 222 mm, 
  • rozpiętość 725 mm, 
  • powierzchnia nośna 0,56 m², 
  • masa całkowita 60,5 kg, 
  • masa paliwa 8,5 kg, 
  • masa materiału wybuchowego 20 kg, 
  • ciąg silnika 140 kg, 
  • przyśpieszenie pocisku 40 m/s, 
  • prędkość maksymalna 248 m/s (892,8 km/h), 
  • prędkość dopuszczalna 317 m/s (1140 km/h), 
  • zasięg 5000 m. 


.:  Ruhrstahl Ru 344 (X-4) w kolekcji Raya Corridona, widok z boku. Został znaleziony w rupieciarni małego, lokalnego muzeum militarnego i odrestaurowany. Część elementów zewnętrznych jest rekonstruowana z drewna na podstawie fotografii. [© Ray Corridon]

.: Ru 344, widok z przodu.  [© Ray Corridon]

.: Wnętrze kadłuba po zdjęciu głowicy bojowej. Widoczne podłączenia przewodów sprężonego powietrza do zbiorników paliwa (#1, #2). [© Ray Corridon]

.: Zbiorniki materiałów pędnych. Wewnątrz każdej z rur znajduje się tłok, blokowany w pustym zbiorniku sworzniem #1. Przed napełnieniem zbiornika sworznie były wyjmowane i zastępowane zaślepkami #2. Na zdjęciach obok widoczne są przewody doprowadzające paliwo do silnika (#5), z zamykającymi je przeponami (#3) i wlewami do napełniania zbiorników (#4). [© Ray Corridon]

.: Głowica bojowa (#1) o masie 5 kg i grubości ścianek 1 cm zawierała 20 kg materiału wybuchowego. Obok ćwiczebna makieta zapalnika Kranich (#2) i jej obsada (#3). [© Ray Corridon]

.: Silnik BMW 109-548. [© Ray Corridon]

.: Silnik BMW 109-548 od przodu, widoczne wloty utleniacza (u góry) i paliwa (w środku). Trzy wsporniki mocowały silnik do środkowego segmentu kadłuba. [© Ray Corridon]

.: Ru 344. Brak zapalnika i jednej szpuli na kabel. [Napierzyński M. (red.): Rakiety i pociski kierowane]

.: Ru 344 ze zdemontowanym zapalnikiem zbliżeniowym; na górnym skrzydle obsada smugacza, na krawędziach spływu skrzydeł otwory do zamontowania klapek nadających pociskowi rotację. [Burakowski T., Sala A.: Rakiety bojowe 1900-1970]

.: Żołnierz amerykański ze zdobycznym kadłubem Ru 344. [Dan Johnson, Luft'46]

.: Środkowe segmenty kadłubów Ru 344 wraz z silnikami BMW 109-548 w fabryce 
Hovelhofer. [Dan Johnson, Luft'46]

.: Fw 190 z dwoma Ru 344 na belkach podskrzydłowych. [Dan Johnson, Luft'46]

.: Joystick do kierowania Ru 344 zainstalowany w kabinie Fw 190. W celu ułatwienia 
pilotowi jego obsługiwania po prawej stronie kokpitu znajdowała się jeszcze podpórka pod łokieć. [Dan Johnson, Luft'46]

Grzegorz Płoński©

do góry

Strona optymalizowana pod przeglądarkę Ms IE 5.0 i wyższe  w trybie pełnoekranowym o rozdzielczości 1024x720 w TrueColor (32 bity)

HessStudio® All Rights Reserved