|
|
Traktat Wersalski zabronił Niemcom posiadania artylerii przeciwlotniczej, jedynie dla obrony Królewca pozostawiono armaty przeciwlotnicze kalibrów 88 mm i 105 mm oraz samochodowe 77 mm, jednakże z kątem podniesienia luf ograniczonym do 42 stopni i pozbawione jakichkolwiek przyrządów kierowania ogniem, co miało uniemożliwić ich użycie przeciwko celom powietrznym. Jedyne pełnosprawne armaty przeciwlotnicze zachowano na okrętach wojennych.
Traktat Wersalski zezwalał jednak Niemcom na wymianę przestarzałych typów armat przeciwlotniczych, ograniczając to do wprowadzenia jednego typu armaty 77 mm i 105 mm co 5 lat i 88 mm co dwa lata. Zapis ten stał się pretekstem do powołania na początku 1930 roku, zmierzającej de facto do obejścia ograniczeń narzucanych przez Traktat, komisji Ausbildungsstab-3 (ASTA-3), która miała na celu dokonanie oceny istniejącej artylerii przeciwlotniczej oraz wypracowanie kierunków jej rozwoju w systemie obrony przeciwlotniczej. Na podstawie doświadczeń zebranych w czasie pierwszej wojny światowej ASTA-3 ustaliła między innymi, że najskuteczniejszym i najbardziej użytecznym typem działa przeciwlotniczego była armata kalibru 88 mm, jako że kaliber 77 mm był za mały, z kolei armaty 105 mm były za ciężkie. Jako pierwszą skonstruowano jednak armatę 7,5 cm Flak L/60, która w roku 1932, jako typ przejściowy, zaczęła trafiać do nowo organizowanych jednostek przeciwlotniczych.
Armata przeciwlotnicza 8,8 cm Flak 18 opracowywana była przez szwedzką filię zakładów Kruppa od roku 1928 (1930?), jako następca stanowiącej podstawę uzbrojenia Fahrabteilungen (kryptonim podległych armii oddziałów plot.) armaty 7,5 cm Flak L/60 - wzór 18 był kamuflażem, mającym sugerować, że została ona skonstruowana jeszcze przed narzuconym Niemcom w roku 1920 Traktatem Wersalskim ograniczeniom uzbrojenia. 8,8 cm Flak 18 trafiła do jednostek w roku 1933, stając się podstawowym uzbrojeniem niemieckiej obrony przeciwlotniczej, która w roku 1935, po odrzuceniu przez Niemcy Traktatu Wersalskiego przeszła z rąk armii w gestię Luftwaffe. W późniejszych latach na uzbrojenie trafiły zmodernizowane wersje 8,8 cm Flak 18 - Flak 36 i Flak 37 oraz stanowiąca ich rozwinięcie 8,8 cm Flak 37/41.
Armaty przeciwlotnicze 8,8 cm Flak 18, 36, 37 stanowiły podstawowe uzbrojenie niemieckiej obrony przeciwlotniczej, zarówno na stanowiskach ruchomych (w tym pływających na promach Siebelfähre), jak i stałych, pełniły także rolę nabrzeżnej obrony przeciwdesantowej. Baterie ruchome były czterodziałowe, baterie stacjonarne cztero- lub sześciodziałowe, pod koniec wojny, w celu zwiększenia siły ognia, ilość dział w niektórych bateriach stacjonarnych, tzw. Großraumbatterien, zwiększano do 12 a nawet 18, ostrzeliwujących ten sam cel. Wyniki były na tyle zachęcające, że spróbowano tworzyć jeszcze większe Mammutbatterien, liczące 24 działa kierowane przez pojedynczy Kdo. Ger., ale oczekiwany wzrost skuteczności już nie nastąpił.
Ze względu na bardzo dobre osiągi balistyczne armaty 8,8 cm Flak używane były powszechnie jako broń przeciwpancerna.
8,8 cm Flak instalowane były m. in. na czteroosiowych wagonach kolejowych, specjalnych Flak-Wagen (m.in. Geschützwagen III (Eisb.) schwere Flak, takich samych jak 10,5 cm Flak 39) uzbrojonych w jedną lub dwie armaty i opancerzonych, bądź też na doraźnie zaadaptowanych platformach, na których za pomocą stalowych obejm mocowano armatę wraz z łożem dolnym pozbawionym bocznych ogonów i dodawano np. osłonę z bali drewna. Wagony takie wchodziły w skład pociągów przeciwlotniczych Eisenbahnflak, czyli mobilnych kolejowych baterii plot. wyposażonych w stanowiska kierowania ogniem (np. Kdo. Ger. 40 lub Kdo. Hi. Ger. 35) i nawet własne radiolokatory artyleryjskie FuMG 62 Würzburg, bądź też stanowiły uzbrojenie artyleryjskie pociągów pancernych i towarowych.
8,8 cm Flak 18 spełniał także od 1939 r. rolę armat przeciwpancernych w schwere Panzerjägerabteilungen, gdzie używano specjalnej wersji z krótkimi bocznymi ogonami przystosowanymi do strzelania na podwoziu, bez przyrządu do nastawiania zapalników i z dodatkowym pojemnikiem na naboje po lewej stronie łoża górnego, jako ciągników używano m. in. opancerzonych gep. Zgkw. 8 t (Sd. Kfz. 7). W roku 1939 na zamówienie Waffenamtu zbudowano 10 niszczycieli czołgów na bazie ciągnika półgąsienicowego Daimler-Benz DB 10 Zgkw. 12 t (Sd. Kfz. 8), z opancerzoną kabiną kierowcy i przeciwpancerną odmianą armaty (jak wyżej opisana, lecz bez podstawy i ogonów łoża dolnego) 8,8 cm Flak 18 zamontowaną na platformie. Używano ich bojowo m. in. we Francji w r. 1940 i na froncie wschodnim w roku 1941.
Należący do Luftwaffe I. Abteilung des Flakregiments 42 (mot. S.), liczący 3, a później 4 czterodziałowe baterie, był jedyną jednostką wyposażoną w przeciwlotnicze kołowe działa samobieżne 8,8 cm. Wyprodukowane przez VOMAG w Plauen, w oparciu o podwozie autobusowe, specjalne trzyosiowe pojazdy Gesch.Kw. (4 x 6), napędzane silnikiem o mocy 150 KM, uzbrojone były w armatę 8,8 cm Flak 18 z 72 nabojami, w skład czterodziałowej baterii wchodziły też analogiczne pojazdy kierowania ogniem VOMAG Meß.-Kw. z głównym (Kdo. Ger. 36) i pomocniczym (Kdo. Hi. Ger. 35 i Em 4m R(H)) stanowiskiem kierowania ogniem. Działa te ochraniały m.in. w sierpniu 1941 FHK Süd w Strzyżowie-Stępinie.
W lutym 1945 wg danych kwatermistrzostwa Luftwaffe w użyciu były 9302 armaty 8,8 cm Flak 18, 36, 37 w tym 41 na wagonach kolejowych i 4178 na stanowiskach stałych. Dla porównania - w maju 1944 wojska lądowe dysponowały zaledwie 574 armatami 8,8 cm Flak (dywizje pancerne i grenadierów pancernych Heer miały w końcowej fazie wojny etatowo 8 takich dział, dywizje spadochronowe i polowe Luftwaffe oraz pancerne, górskie i grenadierów SS - 12).
Pierwsze użycie bojowe 8,8 cm Flak miało miejsce w czasie wojny w Hiszpanii, gdzie dotarły one wraz z Legionem Condor i były od tego czasu używane także na linii frontu do zwalczania umocnień oraz, z użyciem zapalników czasowych, siły żywej.
Lufa 8,8 cm Flak 18 posiadała jednoczęściową rurę rdzeniową umieszczoną luźno w jednoczęściowym płaszczu, z nakręconą nasadą zamkową z półautomatycznym zamkiem klinowym poruszającym się w poziomie. Otwarcie zamka, wyrzucenie łuski i napięcie sprężyny uderzeniowej następowało z wykorzystaniem energii odrzutu lufy, zamek zamykał się samoczynnie po dosłaniu naboju; ręczne otwarcie zamka następowało za pomocą dźwigni na górze nasady zamkowej. Odpalanie ręczne za pomocą dźwigni umieszczonej z lewej strony kołyski, lub poprzez złożenie korytka podajnika, o ile armata była w niego wyposażona. Pod lufą mieścił się hydrauliczny opornik z 10,7 l płynu, nad nią znajdował się pneumatyczny dwucylindrowy powrotnik z 19 l płynu uszczelniającego i 19,8 l powietrza pod ciśnieniem 38-39 at, na którym umieszczona była podstawa celownika panoramicznego służącego do zgrania dział baterii z przyrządem centralnym. Z lewej strony kołyski zamontowany był mechaniczny pneumatyczny dosyłacz napinany podczas odrzutu lufy, który jednak nie sprawdził się w praktyce i był z reguły, jak i współpracujący z nim podajnik, demontowany, lub przynajmniej składany. Pod kołyską umieszczony był centralnie łuk zębaty mechanizmu podniesieniowego.
Po obu stronach łoża górnego, poniżej kołyski, znajdowały się dwa sprężynowe odciążacze. Naprowadzanie armaty na cel odbywało się ręcznie za pomocą umieszczonych z lewej strony łoża górnego korb mechanizmu podniesienia i kierunku, za pomocą danych przesyłanych ze stanowiska kierowania ogniem, lub poprzez umieszczony w przedniej części, obsługiwany przez celowniczego kierunku, celownik optyczny Flak Zielfernrohr 20 - w tym przypadku celowniczy podniesienia naprowadzał armatę na podstawie sprzężonego z celownikiem mechanicznego wskaźnika kąta podniesienia, umieszczonego z tyłu z prawej strony łoża górnego. Po lewej stronie łoża górnego znajdował się demontowalny przyrząd do nastawiania zapalników czasowych Zünderstellmaschine 18 lub 19 z jednym lub dwoma gniazdami na pionowo umieszczane naboje, napędzany ręczną korbą, powyżej niego zamontowany był dzwonek służący do przekazywania komend strzału. Dane celowania i nastaw zapalników przesyłane były ze stanowiska kierowania ogniem za pomocą 108-żyłowego kabla Übertragungsleitung 30 do umieszczonych na tych stanowiskach okrągłych żarówkowych odbiorników Übertragungsgerät 30, gdzie zadaniem operatorów było pokrycie wskazówek ze świecącymi się w trzech okręgach 30 żarówkami; w celu zapewnienia widoczności wskazań w dzień nakładane były na wskaźniki skórzane osłony. W sytuacjach awaryjnych dane można było przekazywać telefonicznie, odpowiednie gniazda dla celowniczych i nastawniczego zapalników montowane były na łożu górnym. Do kierowania ogniem baterii służyły: Kdo. Ger. 36, Kdo. Ger. 40 lub Kdo. Hi. Ger. 35. W 1940 roku wprowadzono montowaną do łoża górnego tarczę, stosowaną głównie w walkach naziemnych lub morskich.
8,8 cm Flak 18 posiadała czteroogonowe łoże dolne, z bocznymi ogonami składanymi w górę, z nitowaną ośmioboczną platformą centralną mieszczącą mechanizm poziomowania armaty w zakresie po 5 stopni, do której przykręcony był cokół, na którym zamontowane było łoże górne. Na stanowisku armata unieruchamiana była za pomocą kotew wbijanych w grunt przez gniazda w ogonach, wstępne wypoziomowanie zapewniały umieszczone na końcach ogonów podnośniki. Przedni, mieszczący skrzynkę na osprzęt, i tylny ogon łoża były różne, przez co armata mogła być holowana tylko w jedną stronę, co w warunkach bojowych stanowiło pewną niedogodność, do jej przewozu służyło dwuosiowe podwozie Sd. Anh. 201 z dwukołowym wózkiem przednim i czterokołowym tylnym, standardowym ciągnikiem był półgąsienicowy m. Zgkw 8 t, Sd. Kfz. 7. W razie konieczności można było prowadzić ogień bez demontowania podwozia, lecz jedynie po opuszczeniu działa na ziemię, a nawet z położenia transportowego (pod boczne ogony podkładano wtedy klocki zapewniające im oparcie o ziemię), choć to ostatnie nie było z reguły dopuszczone ze względu na silny odrzut. Obsługę działa stanowiło 10-11 ludzi.
Do strzelania używano nabojów burzących o masie 14,7 kg 8,8 cm Sprgr. Patrone L/4,5 z ważącym 9 kg pociskiem 8,8 cm Sprgr. L/4,5 zawierającym 870 g trotylu lub amatolu, z typowym dla ciężkich dział przeciwlotniczych zegarowym zapalnikiem czasowym z napędem sprężynowym Zt.Z.S/301 lub bezwładnościowym Zt.Z.S/301 Fg, o maksymalnym czasie działania 30 sekund, natomiast do strzelań naziemnych stosowano zapalniki uderzeniowe A.Z.23/28, mogące działać ze zwłoką lub bez. Mosiężna lub stalowa łuska o długości 570 mm mieściła 2500 g balistytu nitroglikolowego, 20 g ładunku pobudzającego, 38 g drutu ołowianego zmniejszającego osadzanie się miedzi w lufie i posiadała spłonkę Zündschraube C/12. Przeciwko celom opancerzonym używano naboju 8,8 cm Pzgr. Patrone o masie 15,3 kg, z ważącym 9,6 kg kinetycznym pociskiem przeciwpancernym 8,8 cm Pzgr. z czepcem ochronnym i balistycznym, zawierającym 148 g materiału wybuchowego detonowanego przez denny zapalnik bezwładnościowy ze zwłoką Bd.Z.f. 8,8 cm Pzgr. Innym rodzajem często stosowanej amunicji był nabój oświetlający 8,8 cm Leuchtgaranat-Patrone L/4,4 z wyposażoną w spadochron gwiazdką oświetlającą o czasie palenia ok. 23 sekund.
|
|